Animator zabaw. Nowy sposób organizacji wolnego czasu

Czy organizowanie zabawy, czasu wolnego i rozrywki ludziom może być sposobem na biznes? Z całą pewnością tak a pokazuje to wiele przykładów ludzi, animatorów zabaw, których zadaniem jest wymyślanie rożnego rodzaju prorozwojowych aktywności przede wszystkim dla dzieci. Nie można jednak dać się zwieść, że organizacja czasu wolnego to tylko nisza związana z dziećmi. Na rynek wchodzą coraz częściej profesjonalne usługi dla dorosłych. To bardzo prężnie rozwijająca się branża z tego powodu, że ludzie przez codzienne obowiązki utracili często kreatywność i nie są w stanie zapewnić sobie odpowiedniego wypoczynku dostosowanego do ich osobowości. Animatorem zabaw można zostać często z doskoku to znaczy, że firma, która organizuje tego typu usługi może przeszkolić pracownika i nadać mu uprawnienia. W takim zawodzie na pewno odnajdą się ludzie kreatywni, którzy nie potrafią usiedzieć w jednym miejscu i potrzebują wciąż dopływu nowych, mocnych wrażeń. Profesjonalne zorganizowanie rozrywki to świetny sposób na integrację nowo poznanych osób na przykład w firmach czy szkołach. Warto przyjrzeć się bliżej tej przyszłościowej branży związanej z zabawą i co najważniejsze spróbować skorzystać z jej usług, aby zobaczyć co to znaczy prawdziwie się bawić.

OBIEKTYWNIE ROZWINIĘTA KULTURA

Obiektywnie rozwinięta kultura nabiera w mowie wewnętrznej określenia subiektywnego, to znaczy takiego, w którym staje się zwróconą w przyszłość formą twórczości nowych, nie istniejących jeszcze, a jedynie możliwych „obrazów kultury”. Stosunek ulega teraz odwróceniu, a mowa wewnętrzna winna być pojmowana nie tyle jako „fenomen interiory­zacji’, co jako intencja uzewnętrznienia myśli, jako skupiony w pojęciu zarodek nowej, nie określonej jeszcze przedmiotowo i nie umieszczonej w zewnętrz­nej społeczności kultury. Więzi społeczr.ie nie tylko zostają przeniesione do mowy wewnętrznej. Ulegają tam także radykalnym przekształce­niom, nabierają nowego (jeszcze nie zrealizowa­nego) sensu, nowego ukierunkowania na zewnątrz, w przedmiotowe urzeczywistnienie.

ZMIANA TEKSTÓW

Po pierwsze, poglądy Wygotskiego pozwalają spre­cyzować jedynie najbardziej abstrakcyjny zamysł „zamiany tekstów”, zamysł na razie jeszcze wolny od konkretnej treści historyczno-kulturowej, ogólnie jednakowy dla wszystkich kultur myślenia. Po dru­gie, proces zanurzania się więzi społecznych w głąb świadomości (o którym mówi Wygotski analizując kształtowanie się mowy wewnętrznej) jest — w pla­nie logicznym — procesem przekształcenia rozwinię­tych i stosunkowo samodzielnych „obrazów kultu­ry”, jej gotowych fenomenów, w kulturę myślenia, kulturę dynamiczną i roztopioną, skondensowaną w „punkcie” indywidualności.

RZECZYWISTY ZAMYSŁ MYŚLENIA TWÓRCZEGO

Wygotski przedstawia rzeczywisty zamysł myśle­nia twórczego — mowę zwróconą do samego siebie, Hegel zaś — rzeczywistą formę tego myślenia, czyli strukturę pojęciową „podmiotowo-podmiotową”. Są to wije stanowiska dopełniające się. W dopełnieniu tym (sprzężeniu) mowa wewnętrzna może być dana poprzez otwarty tekst, może być rozumiana jako forma logiczna. W celu takiego dopełnienia i zestawienia koniecz­ne jest, jak sądzę, pewne dookreślenie idei Wygots­kiego w płaszczyźnie historio- i kulturologicznej. Wygo’;ski mówi o interioryzacji zewnętrznego uspo­łecznienia w mowie wewnętrznej, ale nie wystarcza to do zrozumienia twórczej organiki myśli dialogicznej jej statusu kulturotwórczego. W związku z tym — kilka uwag na temat logicznych możliwości i granic tych sugestii, które nasuwa książka Wy­gotskiego.

ZESTAWIENIE IDEI MOWY

Jeśli teraz dokona się zestawienia idei mowy we­wnętrznej Wygotskiego z Heglowskimi ideami roz­bicia w pojęciu podmiotowo-orzecznikowej struktury zdań dyskursywnych, wówczas możliwe będzie wy­rażenie przypuszczenia, iż logika myśli twórczej jest logiką dialogu wewnętrznego. Jedynie w wyniku połączenia w jedną całość projektów Hegla i pomysłow logicznych Wygotskiego możliwe stanie się zdobycie wyjściowej technologii do dialogicznej ana­lizy tekstów teoretycznych. Rozpatrywane natomiast oddzielnie idee Wygotskiego stają się równie „bez­robotne” — choć w innym planie — jak idee He­gla. Realną materią, z której można wyłowić właści­wości mowy wewnętrznej, jest bowiem… tekst ze­wnętrzny, zwrócony, w świetle idei Heglowskich, do siebie, odczytany dzięki Heglowskim zatrzymaniom i zahamowaniom (tak drażniącym czytelnika) jako ruch pojęcia.

WSZYSTKIE CECHY

Wszystkie te cechy są wyrazem dwóch właściwości mowy wewnętrznej: po pierwsze — jest to mowa, w której formułuje się myśl, po drugie — jest to mowa zwrócona do samego sie­bie. Wydaje mi się, że idee Wygotskiego nie mają je­dynie wąsko-psychologicznego znaczenia. Powiem mocniej: myślę, że pozostawanie tych idei (od roku 1934) w stanie swego rodzaju anabiozy, daje się w dużym stopniu wyjaśnić tym, że będąc sformułowa­nymi w postaci idei psychologicznych (wręcz jako wniosek wypływający z eksperymentów psycholo­gicznych) są one w swej istocie ideami logicznymi, ich treścią jest struktura logiczna tekstu wewnętrz­nego jako tekstu pojęciowego; stanowią znakomity przykład kultury filozoficznej, filozoficznych zało­żeń.

WZBOGACENIE SŁOWA SENSEM

„Otóż to wzbogacenie słowa sensem […] jest podstawowym prawem dynamiki znaczeń. Słowo zagar­nia, wysysa z kontekstu, w który jest wplecione, treści intelektualne oraz emocjonalne i zaczyna zna­czyć i więcej, i mniej, niż mieści się w jego znacze­niu wtedy, gdy je rozważać oddzielnie i poza kon­tekstem: więcej dlatego, że krąg jego znaczeń się rozszerza na wiele stref pełnych nowych treści, mniej zaś dlatego, że słowo oznacza w danym kon­tekście tylko to, co jest ograniczone, zwężone przez jego znaczenie abstrakcyjne. […] Jego sens nigdy nie jest pełny i ostatecznie sięga pojmowania świata oraz wewnętrznej struktury osobowości.”Powszechna ekspansja sensu w mowie wewnętrznej prowadzi do łączenia wyrazów, szczególnego zna­czenia nabiera ich rdzeń Sensy jakby wlewają się w siebie, w ten sposób to, co poprzedzające, zawarte jest w tym, co po nim następuje, i odwrotnie — to, co jest następstwem, zawiera się w tym, co,; je poprzedza.

W MOWIE WEWNĘTRZNEJ

W mowie wewnętrznej sens słowa ma przewa­gę nad jego znaczeniem. „Znaczenie [… stanowi ce­giełkę jedynie w gmachu sensu.”” O ile znaczenie słowa jest tożsame z jego abstrakcyjną treścią (czło­wiek — to…), to sens słowa jest niepowtarzalny, zależy od kontekstu (tak, na przykład, niepowtarzal­ny jest sens pojęcia „człowiek” w XIX-wiecznym okrzyku bywalca szynków: „Człowieku, piwa!”), a wchłaniając wszystkie odcienie i najdalsze kręgi da­nego kontekstu (pojęcie „człowiek” w przytoczonym przykładzie okazuje się elementem jednego zło­żonego pojęcia: „szynk — lokajstwo — nieludzkość”) staje idę sensem najogólniejszym, najbogatszym, nie­skończonym.

ZGODNIE Z PRZYJĘTYM PORZĄDKIEM

Genialne idee Hegla stały się jakby bezrobotne. Dopiero z perspektywy problematyki XX wieku mo­żemy przypuścić, że sens zawarty w Heglowskich zamianach znaczeń i rozbiciu podmiotowo-orzeczni- kowej struktury zdania — to zwrócenie się myśli­ciela do samego siebie, logika mowy zbudowanej według schematu sporu z samym sobą. Zgodnie z przyjętym porządkiem powinniśmy te­raz spróbować przedstawić strukturę mowy we­wnętrznej, którą rozwinął L. S. Wygotski w wy­danej w 1934 roku pracy Myślenie i mowa, W ciągu lat. które upłynęły od momentu ukazania się tej książki, idea Wygotskiego rozwijana była dalej w rozlic2nych eksperymentach psychologicznych. Swoisty jej wariant dawno już (także na początku lat trzydziestych) uzasadnił Piaget. Wydaje mi się jednak, że najbardziej płodne (dla logiki) myśli o mowie wewnętrznej zawarte zostały mimo wszystko właśnie w książce Wygotskiego. Są to, nawiasem mówiąc, myśli, którym daleko jeszcze do stania się wczorajszym słowem nauki (prędzej można by je uznać za jej słowo jutrzejsze).

GENERALNE IDEE

Genialne idee Hegla stały się jakby bezrobotne. Dopiero z perspektywy problematyki XX wieku mo­żemy przypuścić, że sens zawarty w Heglowskich zamianach znaczeń i rozbiciu podmiotowo-orzeczni- kowej struktury zdania — to zwrócenie się myśli­ciela do samego siebie, logika mowy zbudowanej według schematu sporu z samym sobą. Zgodnie z przyjętym porządkiem powinniśmy te­raz spróbować przedstawić strukturę mowy we­wnętrznej, którą rozwinął L. S. Wygotski w wy­danej w 1934 roku pracy Myślenie i mowa, W ciągu lat. które upłynęły od momentu ukazania się tej książki, idea Wygotskiego rozwijana była dalej w rozlic2nych eksperymentach psychologicznych. Swoisty jej wariant dawno już (także na początku lat trzydziestych) uzasadnił Piaget. Wydaje mi się jednak, że najbardziej płodne (dla logiki) myśli o mowie wewnętrznej zawarte zostały mimo wszystko właśnie w książce Wygotskiego. Są to, nawiasem mówiąc, myśli, którym daleko jeszcze do stania się wczorajszym słowem nauki (prędzej można by je uznać za jej słowo jutrzejsze).




Słowa kluczowe
Kultura
Polecane